piątek, 30 września 2011

Boże odpuść mi

Są takie dni że człowiek wstaje i już wie że to będzie dzień w którym się nie wygrywa. Kiedy masz  ochotę stanąć i wrzeszczeć: Boże daj mi spokój, albo świecie odwal sie i pozwól mi spać. Ja mam dzisiaj taki dzień. Zaczęło się od tego że system w kompie sie zbiesił i za cholerę nie chciał sie odwiesić , ale to jeszcze przyjęłam z dość dużym spokojem w końcu zdarza sie tak czasem, później Dziecko wysmarowało cały fotel pasztetem powrzeszczałam jak nienormalna i już wiedziała że coś dzisiaj jest nie bardzo, do tego doszły zgubione klucze od domu, ulubiona spódnica z wielką plama po czymś co wygląda jak lakier albo coś innego z kategorii niespieralnych. Drobiazgi ale jednak ich kumulacja powoduje że mam ochotę stanąć na środku wsi i wrzeszczeć na całe gardło : Wypierdalać wszyscy. a to że telefon od potencjalnych pracodawców nadal nie się nie odzywa wcale nie poprawia sprawy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz