poniedziałek, 19 września 2011

Człowiek człowiekowi wilkiem

Nie dalej niż wczoraj byłam w Urzędzie Pracy, nie nie łudzę się, że jakąkolwiek pracę tam można znaleźć- chciałam zapisać się na szkolenie, ale i to jak się okazało jest nierealne. Ale nie o tym chciałam napisać. Zgodnie z obowiązującymi godzinami przyjęć interesantów panie urzędniczki mają 15 minut przerwy od 10.00 do 10.15. Nie wyobrażacie sobie, jakie piekło rozpętało się, kiedy minęła 10.15 a przerwa trwała. Trwała dokładnie jeszcze trzy minuty, bo później tłum ruszył. Zaczęły się okrzyki o głupich krowach nierobach i takich tam aż w końcu tłum sam się do obsługi wprosił wkraczając do sali obsługi nieproszonym z wyżej wymienionymi okrzykami na ustach. Jednym słowem cyrk na kółkach.
Dalej wcale nie było lepiej siedząc na dworcu PKS przez przypadek usłyszałam rozmowę jednej pani z drugą panią, ta pierwsza prosiła koleżankę, żeby ta wysłała sms do przyszłego pracodawcy pierwszej. W tej wiadomości miała podszyć się pod jej kontr kandydatkę i napisać, że tamta rezygnuje z rekrutacji. Pierwsza pani mówiła to z takim szerokim uśmiechem i wyrazem twarzy "o jaka jestem sprytna”, że mnie zamurowało.
To był szczyt chamstwa i w ogóle coś, co się w głowie nie mieści jak tak można, gdzie uczciwość, gdzie honor, w jakim kierunku idzie to społeczeństwo nawet nie chce myśleć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz