Czemu nie potrafimy mówić sobie w oczy co nam w duszy gra? Przecież człowiek drugi skoro jest człowiekiem bliskim zniósł by wszystko co mamy mu do powiedzenia. Czasami staje przed powiedzeniem komuś że tęsknie , że bym chciała się z kimś spotkać, że nie moge spać myśląc o tym że mi gdzieś znika za horyzontem. Chciałabym i boje sie . Pytanie tylko czego. Na sama myśl o takich wyznaniach staje w gardle gula. Może to strach przed odpowiedzią "a mi już nie zależy" albo przed "a ja już cie nie chce" nie wiem, ale męczą mnie te komunikaty co się kumulują w głowie a nie chcą przejść przez gardło. Kiedyś mnie uduszą.
"Czasami myślę, iż Bóg, tworząc człowieka, przecenił nieco swoje możliwości" O. Wilde i o tym tu będzie o człowieku, o kobiecie konkretnie, jej niedoskonałości i niedoskonałości tego co ją otacza.
poniedziałek, 31 października 2011
poniedziałek, 24 października 2011
ps. kocham cie
Kto powie że ten film jest rzewny i że to tanie granie na emocjach... no cóż będzie miał racje. Nie ma co ukrywać, że to tanie romansidło choć pewnie film wysoko budżetowy Wiem to ale co z tego jak za każdym razem przez połowę filmu wyje co i tak jest sukcesem bo za pierwszym razem wyłam przez cały. Film pokazuje jak można się pięknie pożegnać zamiast znikać bez śladu, jak powinno się odchodzić. Tylko czemu takie rzeczy to tylko w bajkach ....
środa, 19 października 2011
Dziad to jest tylko dziad
tymi słowami moja babcia zawsze komentuje jakiekolwiek sprawy babsko-męskie i jakoś tak mi sie to w głowę wryło że wszystko kobiety tak myślą. Mimo, że juz wcześniej były przesłanki że może być inaczej jakoś nie dopuszczałam tej myśli do siebie. Do niedawna> wtedy to moja najbliższa przyjaciółka napisała mi że mnie unika. Unika mnie celowo. Z żalu o to że kontaktuję się z jej hmm powiedzmy przyjacielem / byłym przyjacielem - cytując fejsbukowe opisy związków- to skomplikowane. I wtedy żal mi serce scisnął i zrobiło mi sie bardzo smutno że taka głupota jak dopisanie komentarza na jego blogu powoduje że któś dla mnei mega ważny odwraca się plecami i milczy. Już nie mówiąc o tym że wystarczył jeden sygnał że ona sobie tego nie życzy, jeden mały znak że to boli i nie byłoby sprawy. Ale nie lepiej po prostu zniknać na chwile. I pomyśleć że to robi ktoś kto wie o mojej obsesji znikających ludzi. To prawda że najbardziej rania ci na ktorych nam najbardziej zależy.
Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem...
niedziela, 16 października 2011
Z życia sztygara
Życie potrafi jednak człowieka zaskoczyć. Wstaje rano sprawdzam maile a tam tajemniczy list o tytule podanie. Jako że szukam obecnie nowej posady to myśląc że to może jakiś dokument od nowego pracodawcy, potencjalnego pracodawcy klikam czym prędzej. Jakież było moje zdziwienie kiedy sie okazało że to podanie o przyjęcie do pracy na kopalni. O mój ty smutku skąd ten nieszczęsny, piszący podania z błędami, student miał mój email to ja nie wiem . Pozostaje mieć nadzieje że to nie wynik jakiegoś głupiego żartu i teraz nie będę dostawać tony maili od przyszłych niedoszłych górników. Uśmiałam się trochę, trochę zaniepokoiłam zobaczymy co będzie dalej :)
Z zaskoczeń równie zabawnych: wczoraj wchodzę na uczelnie a tam pan szatniarz ma włączony magnetofonik z którego na cały hol rozlega sie przyjemna aczkolwiek z lekka nie pasująca do okoliczności piosnka płonie ognisko w lesie:) od razu człowiekowi sie humor poprawia jak słyszy taką letnią obozową pioseneczke.
Zaskoczeniem były też ćwiczenia z bardzo groźnym panem matematykiem , który ni stąd ni z owąd rzucił tekstem: Pamiętajcie Państwo, że każdy algorytm musi mieć zabezpieczenie na idiotę. Rozwalił mnie tym tekstem dokumentnie.
I z tym optymistycznym nastrojem wchodzę w nowy tydzień oby był dobry :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)